Gru 27 2010

Latka lecą

Napisane przez o 5:45 pm w Inne

Nieoczekiwanie dla nikogo, a najbardziej chyba dla siebie samej, Fryga, czyli GIC Fortuna AB-Cat*PL, DM, skończyła 10 lat. Na dostojną dziesięcioletnią damę nie wygląda nic a nic. No może rzeczywiście przestała biegać po ścianach w poziomie, ale nadal uwielbia spać na najwyższej półce drapaka i nadal trzyma całą kocią ferajnę żelazna łapą. Milunia nawet nie próbuje detronizować mamuni. Od czasu do czasu Józka proponuje babci ganianki, które nareszcie zostały poprawnie zinterpretowane – to jest zabawa, wcale nie czyham na twoje miejsce w stadzie, ot tak, po prostu warto czasami pobiegać, żeby spalić zbędne kalorie. Drugi etap tej zabawy, pt. „A teraz potarmosimy się, jak małe kotki” nadal jest brany za atak, i Fryga z krzykiem ucieka pod stoliczek. Fryga – od bardzo dawna zbliżająca się do kształtu idealnego, po kastracji przed rokiem wcale nie zaokrągliła się bardziej. Je, ile chce. W przeciwieństwie do Dafcia nie powędrowała na permanentną dietę. Charakter jej trochę złagodniał, szuka więcej kontaktu z człowiekiem, dyktuje porę rozkładania łóżka i kładzenia się spać. Fryga – moje marzenie o ciepłym burym kocie ze wspaniałym futrem i jubatusowskim rodowodem. Marzenie spełnione. Miło jest mieć świadomość, że jej potomkowie, kolejne pokolenia, biegają po wielu domach, sprawiając radość ludziom. Sto lat Fruziu.

Najmłodsze frygowe wnuczęta skończyły 6 tygodni. Najnowsze zdjęcia w ich galerii.

Share

Bez komanetrzy

Trackback URI | Comments RSS

Zostaw komentarz