Mar 27 2011

Sto lat, sto lat!

Napisane przez o 10:58 am w Inne

Kochany nasz niebieski misiu. Lata lecą, a ty, chciałoby się powiedzieć, ciągle młody. No, ale to nieprawda.  Więcej śpisz, mniej biegasz, nie wskakujesz tak wysoko, jak kiedyś. Ale może to dlatego, że jednak ważysz ponad kilogram więcej niż kiedyś? Twoje niegdysiejsze królestwo, szafki kuchenne i lodówka, zarosło kurzem. Kiedy czasami z błyskiem szaleństwa w oku zaczynasz biegać i z zaciekawieniem spoglądasz na jakieś wysoko położone miejsca, my wszyscy biegamy za tobą i wołamy: Nie, Dafciu, nie, nie wskakuj tam! Z wiekiem też kurczy się twoja przysłowiowa anielska cierpliwość. Wkurza cię twój niebieski białołapy antagonista, który chodzi krok w krok za tobą, zajmuje twoje ulubione miejsca, naśladuje twoje gesty, grymasy, zachowania. Jak on śmie! Trzeba go pacnąć łapą po głowie, niech zna swoje miejsce. A tego smarka (ma w końcu dokładnie połowę twoich lat) ciągle trzymają się zagrywki w stylu Toma czy kota Jinxa. Kto by to wytrzymał? To ciągłe wyskakiwanie zza węgła, machanie łapami przed nosem i wieczne gonitwy. O, nie, to nie na twój wiek i temperament. Coraz bardziej też irytują cię pojawiające się raz na jakiś czas w naszym domu małe kotki. I po co to komu? Biega, tupie, łapie za ogon. Budzi porządnego kota, który chce się wyspać. Nie ma wtedy mowy o spaniu do góry brzuchem. Okupowana jest cicha i przytulna sypialnia – szafa. Jedna tylko, twoja cecha, Dafciu, od lat pozostaje niezmienna – to uwielbienie dla oliwek. Zatem kochany nasz kotku, kolejnych spokojnych lat, zdrowia, spokoju i góry oliwek.

Share

Bez komanetrzy

Trackback URI | Comments RSS

Zostaw komentarz