Archive for Październik, 2011

Paź 23 2011

Mój kot prosto z nieba cz.1

Published by under Inne

Od kilku tygodni, co środę, z zaciekawieniem oglądam na TLC amerykański program „Mój kot z piekła rodem”. Myślę sobie, że właściciele kotów z hodowli raczej nie będą mieć takich problemów, jak te, z którymi borykają się bohaterowie tego programu. Większość kotów z hodowli łatwo się relaksuje i nie ma problemów z sypianiem w takiej pozycji, jak ta prezentowana przez Gregorego. Koty z hodowli zwykle nie rzucają się na domowników, nie gryzą i nie drapią z szaleństwem w oczach. Ale właściciele kotów rasowych bardzo często mogą się spotkać z każdą inną formą walki ze strachem, próbami pokazania, kto tu rządzi, czy też po prostu demonstracją, że kotu, w jego mniemaniu, dzieje się straszna krzywda.
Ostatni program otworzył mi oczy na problem, który dla mnie i mojej rodziny wielkim problemem nie jest, bo nasze koty, to nasze koty, a wanna, umywalka, czy brodzik, są tak zrobione, że łatwo można je umyć, ale myślę, że dla innych może być to kłopotliwe. Otóż od wielu już lat Fryga sika do brodzika. A jeśli nie do brodzika, to do umywalki. Jeszcze jakiś czas temu świadoma, że robi źle, kiedy ktoś wchodził do łazienki, a ona właśnie szykowała się do sikania w brodziku, wychodziła stamtąd, udając, że ot tak, po prostu weszła tam sprawdzić, czy jest czysto, sucho i w ogóle tak samo, jak wczoraj, z obrzydzeniem chodziła do kuwety, sikała, nie odwracając się nawet, wychodziła rakiem, i szybciutko uciekała.
Kiedy zaczęłam umiejscawiać w czasie pojawienie się tego zachowania, uświadomiłam sobie, że prawdopodobnie stało się to wtedy, kiedy zamieniłam wszystkie otwarte kuwety na kryte, bo zarówno ona, jak i Dafcio (już wtedy po kastracji) sikali na stojąco, co powodowało kałużę sików pod kuwetą i smród krystaliczny w łazience. Wiem, że sikanie do łazienkowej ceramiki nie jest tylko moim problemem, a raczej nie tylko mój kot tak robi.
Ostatni program Jacksona uświadomił mi, dlaczego tak się dzieje. Otóż – dominujący kot zawsze będzie sikał przy wejściu do kuwety, broniąc tym samym do niej dostępu innym kotom swoim zapachem. Kot, który walczy o pozycję będzie sikał wysoko. W takiej sytuacji Jackson zaleca otwarcie kuwet i postawienie tylu kuwet (głębokich, z wysokimi brzegami) w domu, ile jest kotów, plus jedna. W moim mieszkaniu jest to absolutnie niemożliwe… Sześć kuwet? A teraz, kiedy są kociaki, to nawet więcej? Niewykonalne. Dlatego akceptujemy sikanie do brodzika… cdn.

Share

No responses yet

Paź 09 2011

Jak kot z kotem

Published by under Inne

Patrzenie na kocie interakcje to z jednej strony przyjemność, z drugiej odrobina stresu i niepewności. Kocięta biegające po domu naruszą tę, wydawałoby się, ustabilizowaną drabinę hierarchii. Zawsze byłam przekonana, że u nas rządzi Fryga, dlatego te blisko dwa lata temu tak bałam się jej zachowania po kastracji – jak się zachowa, jaka będzie też reakcja pozostałych kotów. Milva żyje sobie trochę z boku, nie wtrąca się w żadne sprzeczki, nie jest też zaczepiana przez inne koty. Dafcio jest w stałym konflikcie z Sydneyem, jednak, na szczęście, ich wzajemna antypatia ma od lat już stały poziom. Koty nie lubią spotykać się w wąskim przedpokoju, jeśli już muszą się minąć, najczęściej kończy się to konfliktem, szczęśliwie poza futrem nie ma żadnych śladów walki. Jednak kocięta stanowią zarzewie sporów – starsze koty są zniesmaczone tym, ze gówniarzeria biega, najczęściej nie patrząc po czym i traktując śpiącego kota lub człowiek jak integralną część podłoża… Dają więc jednoznaczne sygnały w postaci głośnego fukania, że nie życzą sobie bliskich z rozhukaną młodzieżą, kontaktów. A tu właśnie okazało się, że Józka poczuła się panią na włościach i zaczęła całe towarzystwo rozstawiać po kątach. Za krzyczenie na dzieci karcona jest babcia Fryga – faktem jest, że krótka przebieżka dobrze jej zrobi, ponieważ właśnie osiąga kształt idealny i można by jej z powodzeniem używać do gry w kręgle 😉 Także Milva ganiana jest za fukanie na kocięta, a Sydney to za samo stanie obok. Jedynie dziadek Dafcio jest traktowany z szacunkiem i atencją właściwą nestorowi. Ciekawe, od czego to wszystko zależy… Zatem to Józka staje się kocicą Alfa w naszym kocim mini stadzie. Szczęśliwie ona nikogo nie bije tylko goni. I należy mieć nadzieję, że na tym się skończy.

Share

No responses yet