sty
25
2010
Po skończeniu 3 tygodni kocięta przeprowadziły się z koszyka do kojca. Coraz więcej ruszają się i bawią, na ile im ich ciężkie brzuszki pozwalają. Chodź dziś skończyły już 4 tygodnie, wzrostem przypominają kocięta co najmniej o tydzień starsze. Donald waży prawie 700g, a dziewczynki sporo ponad 600g. Kuweta na razie jest ciekawym miejscem do zabawy, z którego można wysypywać drewniane brykieciki, a podawany raz dziennie na spodeczku gerberek smakuje wyłącznie Donnie. Milva ze swoim mlekiem i pilnowaniem toalety zapewnia na razie wszystkie ich potrzeby. Kilka nowych zdjęć kociąt do obejrzenia w Galerii miotu.
sty
13
2010
Nieprawdopodobnie szybko płynie czas. Dopiero się urodziły, a już mają dwa tygodnie, otworzyły oczy i są coraz bardzo podobne do kotków. To najszybciej, jak dotąd rosnące dzieci Milvy, w dniu swoich 2-tygodniowych urodzin osiągnęły oszałamiającą wagę 400g.
Za tydzień przeprowadzą się z koszyka do kojca. Ich nowe zdjęcia dostępne są w galerii. Będzie ich stopniowo przybywać, ponieważ sfotografowanie tych nieznośnych stworów nie jest łatwe, a pora roku nie rozpieszcza nas nadmiarem słońca.
sie
27
2009
Niespodziewanie dla nikogo Józkowe maleństwa stały się Józkowymi dużeństwami i nadszedł nieuchronny czas pożegnań. Pierwsza z domu wyprowadziła się Kaśka, by zamieszkać z panią Grażyną, jej mężem i dwoma norwegami. Clark i Clint nie zauważyli nawet, że w poniedziałek zostali wykastrowani. W najbliższy weekend przeprowadzą się do nowych domów. Clark zostanie w Warszawie i będzie mieszkał z panią Dorotą, a Clint zamieszka z panią Kasią i jej rodziną w Chorzowie. Na Cola nie może już doczekać się Mirka.
Swoich ludzi nie ma jeszcze nazywana Czarną Mambą, Cassandra. Lśniąco czarna (no może trochę zrudziała od słońca za uszami). Jest czarnym demonem, diabłem i szuka domu z innym kotem lub psem, może być stary i leniwy i trzeba go rozruszać. Jest w tym niezła. Naprawdę. Nawet Dafcio za nią biega. Szuka ludzi, którzy nie boją się pomysłowego kota, docenią niezależność, a ucieszy ich ciepłe futerko w nocy pod kołdrą (choć za dnia właścicielkafuterka udaje, że bliskość człowieka nie jest jej do niczego potrzebna.
Swojego człowieka nie ma też słodka jak cukiereczek Claudia. Aż dziw, że jeszcze go nie znalazła, bo przecież tyl
e wniej uroku. Uwielbiam, jak wygląda do mnie zza ekranu laptopa i zaraz bez ostrzeżenia włazi na klawiaturę i, używając nieznanych nikomu skrótów, zmusza mnie do szybkiego restartu. Czasem też sama go restartuje, bo jak mogę gapić się w monitor, a nie na nią. Bo Claudia potrzebuje uwagi. Kiedy wszystkie koty śpią, siada na środku pokoju i miauczy żałośnie. Trzeba ją koniecznie wtedy wziąć na ręce i przytulić.
Wszystkie Józkowo-Sydneyowe dzieci odziedziczyły po tacie umiejętność mruczenia, jak tylko się na nie spojrzy. A wzięte na ręce, obojętne, czy tego chcą, czy nie, terkoczą, jak bardzo sprawne motorki.
Nowe zdjęcia kociąt dostępne w Galerii.
paź
31
2008




Dziekujemy nowym właścielom Zigiego za fotografie.
sie
03
2008
Troche nowych fotek Zulejki.



sie
01
2008
Wczoraj zarezerwowano ostatnią kotkę Zuleykę zTalgardu AGPAMIS*PL, tym samym został nam już tylko jeden kociak – ZigismundDijkstra AGPAMIS*PL kocur n 23.

lip
31
2008
Hodowla posiada jeszcze 2 niezarezerwowane kocięta.
lip
22
2008
Dziś nasz Z-miot kończy 3 miesiące – Zafirah Vittoria AGPAMIS*PL zamieszkała już w nowym domu w Szczecinie.
