gru
08
2010
A nawet 3 tygodnie i dwa dni, kiedy na świat przyszły dzieci Milvy. Czy to rzeczywiście Agpamisy moich marzeń? Na początek przydały mi siwych włosów, bo postanowiły, że absolutnie nie zamierzają ssać sutków nigdy nie ssanych, zaanektowały 4 pierwsze i całymi dniami odchodzą walki o źródło pożywienia. Próby dokarmiania spełzły na niczym, bo albo ja nie umiem karmić z butelki, albo one nie są tak bardzo głodne, żeby z butelki jeść. Pociesza mnie myśl, że już za chwilę postawię im michę z mięsem.
Kocięta zatem rosną sobie pomalutku, czym tez zestresowały mnie na początku, bo przyzwyczajona do przyrostów rzędu 20g na dobę, musiałam zadowolić się 10. a nawet 5. gramami. Milva pięknie sobie radzi z tak licznym przychówkiem, chociaż wrzaski bijących się przy cyckach maluchów trochę ją denerwują. Farrah wciąż zadziwia mnie
kolorem i jestem coraz bardziej pewna, ze jest czarna srebrzysta cieniowana, czyli ns 11. Faye i Freddy zachwycają spojrzeniem, zresztą Frania też ma piękne skośne oczka. Dwa moje prześliczne rudaski cieszą mnie kolorami – Frank – ciemny, marchewkowy, Fred – blondynkowaty, z rewelacyjnym wyraźnym rysunkiem. Z niecierpliwością czekam na ich dalszy rozwój.
Udostępnij
lis
23
2010
Tak sobie kiedyś wymarzyłam, żeby znaleźć dla Milvy kocura spokrewnionego z jej ojcem. Odnalezienie kryjącego przyrodniego brata okazało się niemożliwe. Szukałam więc kocura będącego wnukiem Odina de la Catchouteba. Oczywiście sam fakt bycia wnukiem nie sprawiał, że kocur byłby dobrym partnerem dla Milvy. Chciałam, żeby było widać u niego cechy dziadka. Czyli, żeby był duży, futrzasty, miał idealny profil, groźne spojrzenie i piękne
jasne srebro. Już kiedy miałam dać za wygraną, okazało się, że jest, jest taki kot. Pozostało mi tylko przekonać jego właścicielkę, poczekać na ruję, pokonać przeciwności losu i zawieźć Milvę na czas do krycia (dziękuję Rafał). I czekać na rezultat wizyty. Wizyty Milvy w hodowli Blue whitches*PL u Haltka Kotonland*PL. A rezultaty pojawiły się na świecie szybciej niż starsze kocięta Milvy, które zwykle przychodziły na świat między
66 a 68 dniem ciąży. F-kotki przybyły w 64 dniu. Po trwającej prawie 24 godziny pierwszej fazie porodu, w poniedziałek, 15 listopada, między 15.25 a 19.30 na świat przyszli: Freddy Mercury ns (09) 23 (ma tylko biały pompon), Fran Drescher ns 09 23, Frank Sinatra d(s) 22, Farah Fawcett ns 23/11, Fred Astaire ds 22 i Faye Dunaway f (s) 09 22.
Informacje na stronie z kociętami już wkrótce. Rodowód miotu.
Udostępnij
sie
27
2009
Niespodziewanie dla nikogo Józkowe maleństwa stały się Józkowymi dużeństwami i nadszedł nieuchronny czas pożegnań. Pierwsza z domu wyprowadziła się Kaśka, by zamieszkać z panią Grażyną, jej mężem i dwoma norwegami. Clark i Clint nie zauważyli nawet, że w poniedziałek zostali wykastrowani. W najbliższy weekend przeprowadzą się do nowych domów. Clark zostanie w Warszawie i będzie mieszkał z panią Dorotą, a Clint zamieszka z panią Kasią i jej rodziną w Chorzowie. Na Cola nie może już doczekać się Mirka.
Swoich ludzi nie ma jeszcze nazywana Czarną Mambą, Cassandra. Lśniąco czarna (no może trochę zrudziała od słońca za uszami). Jest czarnym demonem, diabłem i szuka domu z innym kotem lub psem, może być stary i leniwy i trzeba go rozruszać. Jest w tym niezła. Naprawdę. Nawet Dafcio za nią biega. Szuka ludzi, którzy nie boją się pomysłowego kota, docenią niezależność, a ucieszy ich ciepłe futerko w nocy pod kołdrą (choć za dnia właścicielkafuterka udaje, że bliskość człowieka nie jest jej do niczego potrzebna.
Swojego człowieka nie ma też słodka jak cukiereczek Claudia. Aż dziw, że jeszcze go nie znalazła, bo przecież tyl
e wniej uroku. Uwielbiam, jak wygląda do mnie zza ekranu laptopa i zaraz bez ostrzeżenia włazi na klawiaturę i, używając nieznanych nikomu skrótów, zmusza mnie do szybkiego restartu. Czasem też sama go restartuje, bo jak mogę gapić się w monitor, a nie na nią. Bo Claudia potrzebuje uwagi. Kiedy wszystkie koty śpią, siada na środku pokoju i miauczy żałośnie. Trzeba ją koniecznie wtedy wziąć na ręce i przytulić.
Wszystkie Józkowo-Sydneyowe dzieci odziedziczyły po tacie umiejętność mruczenia, jak tylko się na nie spojrzy. A wzięte na ręce, obojętne, czy tego chcą, czy nie, terkoczą, jak bardzo sprawne motorki.
Nowe zdjęcia kociąt dostępne w Galerii.
Udostępnij
sie
01
2008
Wczoraj zarezerwowano ostatnią kotkę Zuleykę zTalgardu AGPAMIS*PL, tym samym został nam już tylko jeden kociak – ZigismundDijkstra AGPAMIS*PL kocur n 23.

Udostępnij