Lip 05 2010

Nasze koty w nowych domach

Napisane przez o 8:04 pm w Hodowla,Kocięta

Wszystkie kocięta z miotu D wyjechały do nowych domów. Diane-Siena zamieszkała z panem Marcinem, Donna-Mela, z panią Moniką i jej rodziną. Dostajemy maile z informacjami i zdjęciami, które sprawiają nam naprawdę wiele radości. A w sobotę do nowego domu przeprowadził się Donald, czyli Murzyn.
Rozstania są zawsze smutne, nawet, kiedy wiemy, że nowy dom jest najcudowniejszy na świecie. Smutno jest nam tym bardziej, kiedy kociak mieszkał z nami długo. I tak było w przypadku Murzyna, który 28 czerwca skończył pół roku. Murzyn, kotek diabełek, szaleniec i postnik. Kotek, który przypomniał, że warto chować kable, że torebki foliowe bardzo szeleszczą o 4 rano. I choć było nam bardzo smutno, kiedy w sobotnie południe Murzyn odjeżdżał razem z Kasią i Rafałem do nowego domu, to jak zobaczyłam po niecałej dobie te zdjęcia, uśmiechnęłam się przez łzy. Bo to przecież niemożliwe, kilka godzin po przyjeździe do nowego domu… Te koty po prostu czekały na siebie 🙂
Murzynku kochany, będziemy za tobą tęsknić, ale wiemy, że znalazłeś cudowny dom, ze wspaniałymi ludźmi i kocim przyjacielem, który po stracie brata tak bardzo tęsknił do drugiego kota. Życzymy Wam wszystkim wszystkiego najlepszego.

Share

2 komentarze

2 komentarze to “Nasze koty w nowych domach”

  1. rudomion 05 Lip 2010 at 9:58 pm

    po prostu idealnie dobrana para 🙂 rozkoszne zdjęcia!

  2. Kasia i Rafałon 11 Sty 2011 at 11:17 am

    Agnieszko, jeszcze raz dziękujemy za Murzynka! Ten kot to cud natury! Myślałam, że nikt i nic nie jest w stanie zastąpić Melonka, ale Murzyn wkradł się w moje serce – a właściwie nie wkradł: wtargnął, jak to tylko on potrafi – i wypełnił niemalże całkowicie pustkę po ukochanym Kocie.
    Tworzą z Milutkiem dobraną parę, nie tylko kolorystycznie – co wciąż zachwyca odwiedzających nas ludzi i weterynarzy – ale także uzupełniają się charakterami. Przepraszam za długie milczenie i brak wiadomości, ale ślub, przeprowadzka i wiele innych okołożyciowych zmian sprawiły, że brakowało czasu. Teraz już będziesz na bieżąco…. 🙂 Pozdrawiamy serdecznie znad jeziora Bodeńskiego! Kasia i Rafał.

Trackback URI | Comments RSS

Zostaw komentarz